Apteczny spór o franczyzę

Apteczny spór o franczyzę

Wejście w życie tzw. „Apteki dla Aptekarza” miało unormować rynek apteczny. Sieci znalazły się wówczas w potrzasku. Nie mogły już rozwijać się w dotychczasowy, niczym nieskrępowany sposób, otwierając placówkę na placówce. Kryteria prowadzenia apteki przez farmaceutę oraz obwarowania demograficzne związały im ręce. Jak się jednak okazało, znalazły one sposób na obchodzenie prawa – przejmowanie aptek już istniejących za pośrednictwem umów franczyzowych.

Franczyza sama w sobie nie jest zła, wszak z założenia ma pomagać rozwijać biznes i świadczyć wysokiej jakości usługi. Jednak nie wtedy, gdy farmaceuta na którym spoczywa odpowiedzialność za jakość świadczonych usług, staje się słupem w rękach organizacji myślących o zysku, a nie misji jaka przyświeca aptekarzom.

Franczyza w formie wsparcia pozwala na optymalizowanie działań biznesowych i propacjenckich. „Franczyza twarda” odbiera farmaceutom niezależność. Sprawia, że stają się oni marionetkami w rękach zagranicznych sieci. Temu sprzeciwia się zarówno Naczelna Izba Aptekarska jak i ZAPPA.

Według Naczelnej Izby Aptekarskiej, zgodnie z prawem farmaceutycznym, przejęcie apteki przez podmioty łamiące zakaz koncentracji powinno kończyć się cofnięciem zezwolenia na prowadzenie apteki.

Niedawno ZAPPA opublikowała listę 546 aptek, co do których jak twierdzi "zachodzi uzasadnione podejrzenie, że po wejściu w życie apteki dla aptekarza zaczęły być prowadzone przez podmioty nieuprawnione".

Lista ta wywołała ogromną burzę w środowisku. Dziś zdezorientowani farmaceuci dzwonią do Naczelnej Izby Aptekarskiej i pytają o to czy faktycznie mogą stracić zezwolenie.

Dziennik Gazeta Prawna wziął temat na tapetę, publikując na ten temat obszerny artykuł wraz z wypowiedziami ekspertów rynku aptecznego:

sędłak.PNG
marcin.PNG
waligórski.PNG
Dodatkowe materiały:
ZAPPA - "Jak nie wpaść i nie stać się słupek" (kliknij)
Naczelna Izba Aptekarska - „Uderz w stół, a… odzew Wielkiej Piątki masz gwarantowany”. NIA odpowiada na zarzuty sieci w sprawie franczyzy (kliknij)
Dziennik Gazeta Prawna - „Sieci znalazły sposób na ominięcie ustawy. Ale czy skuteczny?”
Powiązane artykuły
Marek Tomków: Nie róbcie z farmaceutów złego wilka i przestańcie opowiadać bajki.

temu

Nie przypadkiem pomysł posła Latosa dot. wysyłkowej sprzedaży leków do niepełnosprawnych, w pełnym kształcie popierają jedynie przedstawiciele dużych sieci. 
Sieć sieci nierówna

temu

Sieci aptek w Polsce budowane były w różny sposób i z różnym zamysłem. Jedne pozostały niewielkie – mają po kilka lub kilkanaście aptek. Inne z czasem nabierały coraz większego impetu,postępowały w taki sposób, jakby miesiąc bez otwarcia nowej apteki był miesiącem straconym.W efekcie między sieciami aptek są dziś ogromne różnice przekładające się na odmienność ich interesów. Przestarzałe i nieprzystające do realiów wydaje się też samo określenie „sieć aptek”stosowane wobec wszystkich podmiotów, które mają od pięciu placówek wzwyż.
Super-Pharm: "prawo nas nie zatrzyma"

temu

Marka SuperPharm w Polsce liczy obecnie 75  salonów w całym kraju, ulokowanych głównie w największych centrach handlowych w miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców. Strategia zakłada wybór lokalizacji, które generują największy ruch, co obecnie utrudnia "Apteki dla Aptekarza". Super-Pharm nie zaprzestaje jednak ekspansji. 
Mieszanie wyroków sądów cywilnych i administracyjnych jest błędem

temu

Nie należy mieszać wyroków w sprawach cywilnych z wyrokami sądów administracyjnych. Wyciąganie daleko posuniętych wniosków z orzeczeń nie dotyczących w swojej istocie naruszenia przekroczenia 1% progu koncentracji jest błędem. Obszernie ten temat wyjaśnia Piotr Sędłak.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.