Stop kłamstwom i co dalej?

Stop kłamstwom i co dalej?

Opublikowany

Nie ufaj wirtualnym autorytetom, nieistniejącym uniwersytetom i naukowcom, nieprawdziwym zdjęciom i montowanym filmom, „gwarantowanym” efektom i „okazyjnym” cenom – radzi Stowarzyszenie Leki Tylko z Apteki i publikuje przykłady kłamstw i manipulacji w internetowym handlu „lekami”.

Kampania Stop kłamstwom w internetowym handlu „lekami” powstała, by piętnować nieuczciwy przekaz reklamowy, który preparatom o niepotwierdzonym składzie, udającym leki przypisuje nieosiągalną skuteczność. Stowarzyszenie LTZA zwróciło się do instytucji, które powinny z opisanym procederem walczyć. Do zmasowanego ataku przystąpiły także wydawnictwa patronujące kampanii – „Magazyn Aptekarski”, „Moje Zdrowie” i „Świat Zdrowia”. Z jakim skutkiem?
Wszystko zaczęło się od maila, jaki przyszedł na skrzynkę Stowarzyszenia LTZA, a dotyczył tabletek, które, zdaniem producenta, są tak skuteczne, że mogą prowadzić nawet do anoreksji! Reklama internetowa udająca wywiad ze specjalistą została zobrazowana szokującym materiałem zdjęciowym przedstawiającym wychudzone sylwetki kobiet. - Wtedy powiedzieliśmy „stop!”. Przekroczono wszelkie granice dobrego smaku, etyki i rozsądku – wyjaśnia Paweł Bernat, prezes LTZA.

Jak wyglądała przeprawa z urzędami?

Zasadniczo ta przeprawa trwa nadal, bo się tak łatwo nie poddamy. W sprawie wspólnie ze Stowarzyszeniem LTZA poruszyliśmy wiele instytucji.

Wnioski?

Żadna z nich nie okazała się chętna ani właściwa do zajęcia się tą sprawą. Urzędnicy z żadnej instytucji państwowej nie wykazywali praktycznie żadnego zainteresowana ani troski o zdrowie obywateli. Cały, gwałtownie rozwijający się obszar handlu pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą. Biorąc pod uwagę dynamikę wydatków Polaków na suplementy diety, to w uszczelnianym systemie dbania o zdrowie obywateli dziura jak w Titanicu. - Dbające o obywateli państwo nie może sobie pozwalać na tolerowanie braku kontroli we wrażliwym obszarze związanym ze zdrowiem – twierdzi Paweł Bernat, prezes Stowarzyszenia Leki Tylko z Apteki. - Niezbędne są szybkie zmiany prawa. Będziemy o to zabiegać i nadal informować opinię publiczną o efektach.

Wszystko możesz prześledzić na specjalnie przygotowanej osi czasu, którą znajdziesz klikając w poniższy odnośnik. 

Leki tylko z apteki

Influencerzy popierają akcję

Do akcji dołączyły także osoby znane w internecie z twórczości blogowej i vlogowej. Jedną z takich osób jest znany z rozprawiania się z marketingowymi mitami AdBuster. Zachęcamy do obejrzenia poniższego video, które w kilku minutach przekrojowo (i z dużą dawką humoru i ironii) opowiada o problemie z którym się mierzymy.
AdBuster w kampanii STOP KŁAMSTWOM!

AdBuster w kampanii STOP KŁAMSTWOM!

Do grona influencerów wspierających akcję dołączyła także Magdalena Hajkiewicz - znana dietetyczka, która prowadzi swojego bloga: wiem-co-jem.pl oraz współpracuje m.in. z Anną Lewandowską. Magda z punktu widzenia dietetyka rozprawia się  na blogu z mitami na temat magicznych specyfików dzięki którym schudniesz 20 kg w 3 tygodnie. Polecamy lekturę wpisu (kliknij poniższy odnośnik).

Tekst, którego nigdy nie chciałam napisać | STOP kłamstwom!

Chciałabym, aby ten tekst nigdy nie musiał powstać. Wszystko dlatego, że nie chciałabym aby kiedykolwiek pojawiły się produkty, które w nim opisuję. Ale pojawiły się. I nie można było zostawić tego bez komentarza. Na suplementy diety Polacy wydają rocznie ok. 3,5 mld złotych! Na ten...

A to nie ostatnie słowo!

Śledźcie akcję na:
fanpage'u Stowarzyszenia Leki tylko z Apteki > KLIKNIJ TUTAJ
​oraz w dedykowanej akcji grupie KLIKNIJ TUTAJ 

Udostępnij

Powiązane artykuły
Zabójcza substancja wciąż w sprzedaży

temu

Parę lat temu w mediach głośno było o śmierci 20-letniej warszawianki, która zmarła w wyniku przyjmowania dużej ilości dinitrofenolu (DNP) –nielegalnego, silnego spalacza tłuszczu. Osoba, która sprzedała dziewczynie preparat przez internet, została skazana na 5 lat więzienia. Jednak co z tego, skoro DNP wciąż jest sprzedawany w sieci i bez problemu może go kupić dosłownie każdy.
Wizerunek aptekarza w reklamach internetowych

temu

Nie zobaczycie ich w telewizji i prasie drukowanej, nie usłyszycie w radiu, ale internet wręcz pęka w szwach od reklam rozmaitych produktów, które rzekomo leczą wszelkie choroby.Na domiar złego często wykorzystuje się w nich wizerunek farmaceutów i lekarzy. Mechanizmy działania są dwa: albo podważa się wiedzę i doświadczenie tych grup zawodowych, albo wykorzystuje ich autorytet, zatrudniając przebierańców do promowania danych substancji.
Bujda bez recepty

temu

Po dawce reklamowych prostych diagnoz i propozycji nie mniej prostego leczenia, chory, zgłaszając się w końcu do lekarza, zderza się z bolesną „prawdą czasu i prawdą ekranu”, jak mawiał klasyk.
Polacy znów wydali na leki więcej

temu

Kolejny rok przyniósł wzrost wydatków na leki. Największy udział miała w tym sprzedaż produktów i leków bez recepty, która zwiększyła się o 0,72 mld. zł.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.