Zdesperowani ludzie są skłonni do takiego ryzyka

Zdesperowani ludzie są skłonni do takiego ryzyka

Opublikowany

Ciężko chorzy ludzie, nierzadko niezwykle zdesperowani swoim stanem, często chwytają się każdej możliwości i kupują trudno dostępne w Polsce leki na czarnym rynku, poza aptekami. Niestety - środki te w najlepszym przypadku nie zadziałają, w najgorszym bardzo szkodzą. Rynek podrabianych leków i suplementów nadal kwitnie.

Szacunki mówią, że wartość rynku nielegalnych leków sięga ok. 100 mln zł  rocznie. W legalnym obrocie znajduje się ok. 1–2 proc. podróbek.

Paweł Trzciński, rzecznik Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.

Bydgoszcz 2016 - Policja odkrywa największą na świecie nielegalną fabrykę podrabianych anabolików i leków na potencję.

Przejście graniczne w Medyce, 2017 - Łotysz przekonywał, że tabletki, które wizie ze sobą to „na własne  potrzeby".
Korczowa, 2017 - Ukrainiec wpadł z 11 tys. sztuk leków w bagażu.

Takich historii jest mnóstwo. Większość z podrabianych leków i suplementów dystrybuowana jest przez internet, a tę część trudno skontrolować. 

Jakie leki są najczęściej podrabiane?

Często te najdroższe, na nowotwory. Zdesperowani ludzie są skłonni  podjąć ryzyko i kupić z nielegalnego źródła środek trudno dostępny w  kraju – zaznacza rzecznik. Inne to np. drogie leki hormonalne, sterydy,  których lekarz nie wypisze, i środki poronne.

Paweł Trzciński, rzecznik Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.

Źródło: Rzeczpospolita

Udostępnij

Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.