Halitomin – bloker nieświeżego oddechu

Halitomin – bloker nieświeżego oddechu

Opublikowany

Nieświeży oddech potrafi być kłopotliwą przypadłością, która wpływa na relacje społeczne. Może być wynikiem niewłaściwej higieny jamy ustnej albo manifestować kompletnie inną dolegliwość. Nowa kampania Halitomin upraszcza to zjawisko maksymalnie, proponując jedno rozwiązanie: tabletki do ssania. Czy faktycznie sprawdzą się jako bloker nieświeżego oddechu?

Obecnie emitowane są dwa spoty reklamowe, każdy z nich oceniam jako dziwny, łamiący pewne konwenanse i sprowadzający krępujący problem do niezobowiązującej rozmowy. W pierwszej wersji kolega uświadamia drugiego jak prosto wyeliminować „problem”. Wszystko sprowadza się do przypomnienia chemii, gdyż przyczyna jest jedna: lotne związki siarki. A wszystko to w ciekawej scenerii klubowej. Jednak bardziej kontrowersyjna wydaje się druga odsłona. Gdy na spotkaniu rodzinnym chłopiec bez zażenowania daje znać cioci, że ma nieświeży oddech. Co ciekawe, rodzice zwracają mu uwagę dość łagodnie, a wspomniana ciocia bez krępacji omawia jak sobie nie radzi z przykrą wonią z ust. Jakie to nierealne…
Halitomin<br>

Halitomin

Skład preparatu Halitomin (1 tabletka):
> Wyciąg z ziela tymianku 1mg
> Cynk (w postaci glukonianiu) 5 mg
> Mentol 6 mg

Dawkowanie: do 3 tabletek dziennie.
Halitoza to powszechny problem wśród ogólnej populacji. Charakteryzuje się występowaniem nieświeżego oddechu. Może mieć wiele przyczyn powstania, zaczynając od problemów stomatologicznych takich jak stany zapalne dziąseł, kieszonki czy nieleczone zęby po dolegliwości laryngologiczne czy gastrologiczne. Zatem nie jest to tak prosta sprawa, której przyczyną są jedynie lotne związki siarki. Powiedzmy, że w całym szeregu czynników jakie mogą wpłynąć na obecność halitozy to jest ostatni element, poprzedzony zazwyczaj kilkoma innymi. Czy zatem tabletki do ssania pomogą?
Skład suplementu diety jest prosty i skierowany na działanie odświeżające oddech. Nie ma podanej standaryzacji wyciągu z tymianku, zatem nie wiemy dokładnie, ile związku czynnego tak naprawdę jest zawarte w jednej tabletce. Niemniej jednak sam tymianek posiada działanie wykrztuśne, rozkurczające a zawarty w nim tymol odpowiedzialny jest za efekt antybiotyczny. Ponadto, jest często stosowany w kosmetykach a także jako substancja aromatyzująca, na przykład żywność. Cynk wchodzi w reakcję chemiczną z lotnymi związkami siarki, powodując neutralizację przykrej woni. Natomiast mentol odświeża oddech i odpowiada za przyjemny miętowy smak i zapach. Producent zaleca, aby po zażyciu tabletki nie jeść ani nie pić przez minimum pół godziny. Ma to jak najbardziej sens, gdyż nasz efekt odświeżający po prostu minie.
Skład preparatu jest dobry, jednak skupia się jedynie na finalnym ogniwie dolegliwości które mogą manifestować się jako nieświeży oddech. Nadaje się do suplementacji krótkotrwałej albo okazjonalnej. Gdy halitoza mimo to nie minie, warto zacząć poszukiwania przyczyny chociażby od wizyty u dentysty. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na cynk zawarty w suplemencie. Do tej pory nie ma dowodów na bezpieczeństwo długotrwałego suplementowania tego pierwiastka powyżej 3 miesięcy. Stosowanie wysokich dawek przez dłuższy czas może mieć wpływ na zmysł smaku i zapachu a także na przemianę testosteronu do jego aktywniejszej formy.
Podsumowując, Halitomin jak najbardziej nadaje się do stosowania u osób zmagających się z nieświeżym oddechem. Jednak błahy, ale wstydliwy z pozoru objaw może wskazywać na zupełnie inny problem. Rozwiązaniem dla brzydkiej woni z jamy ustnej mogą być także probiotyki. Badania wskazały, iż u części pacjentów, na skutek kolonizacji jamy ustnej przez konkretny szczep „dobrych” bakterii, Lactobacillus salivarius WB21 brzydka woń zniknęła. Kwestia halitozy z pewnością warta jest poruszenia, a reklama wskazuje rozwiązanie dla osób które wstydziły się zapytać w aptece o coś na odświeżenie oddechu. Tylko czemu przekaz reklamowy jest taki nieprzyjemny i sztuczny? Mnie osobiście najbardziej drażni chłopiec, niegrzecznie zwracający uwagę ciotce i nieupomniany przez rodziców. Kiepski przykład dla najmłodszych, którzy także oglądają reklamy.
Maria Pieńkowska - autorka bloga Pogromca Reklam Farmaceutycznych

Udostępnij

Powiązane artykuły
Apap przeziębienie- zaskocz przeziębienie!

temu

W wielu przypadkach początek przeziębienia to dla wielu osób duże zaskoczenie. Zabiegany tryb życia, ogrom obowiązków, nawał pracy a tutaj lekkie drapanie w gardle. Przez pierwsze dwie godziny można się łudzić, że samo przejdzie. Gdy jednak katar dosłownie zaczyna lać się z nosa, czas oficjalnie zaakceptować infekcję. Jakże pięknie by było, gdyby w końcu powstał lek, który po pierwszej dawce wyleczyłby nas z niechcianej przyjaźni z wirusem. Nowa reklama Apap przeziębienie chyba właśnie takie cudo prezentuje – zaskocz przeziębienie! Czy skład zdoła zaskoczyć także farmaceutów?
Polacy znów wydali na leki więcej

temu

Kolejny rok przyniósł wzrost wydatków na leki. Największy udział miała w tym sprzedaż produktów i leków bez recepty, która zwiększyła się o 0,72 mld. zł.
Niebezpieczny switch

temu

W ostatnich miesiącach kilkanaście preparatów dostępnych wcześniej na receptę zmieniło kategorię dostępności i można je już kupić bez ordynacji lekarskiej. Decyzję w sprawach tych leków podjął prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Środków Biobójczych (UPRL), który– zgodnie z prawem –może zmienić kategorię dostępności nawet w przypadku negatywnej rekomendacji Komisji ds.Produktów Leczniczych. Dlatego tym bardziej farmaceuci powinni uświadamiać pacjentom ryzyko, jakie wiąże się z przyjmowaniem niektórych leków bezordynacji lekarskiej.
(O)błędne koło bólu - okiem farmaceuty

temu

Według niektórych badań sześć procent pacjentów bierze leki przeciwbólowe na wszelki wypadek, zanim pojawią się jakiekolwiek objawy. Kolejne czterdzieści procent przypadków to tabletka brana natychmiast po pojawieniu się nawet najlżejszych objawów.