"Trudno mówić o finansowaniu dyżurów aptek"

"Trudno mówić o finansowaniu dyżurów aptek"

Problem nocnych i świątecznych dyżurów aptek wraca jak bumerang. Aptekarze narzekają, że dla nich to czysta strata. Niektórzy farmaceuci rozwiązują problem sposobem. W Rybniku niechętni dyżurom zamykali apteki dzień przed z powodu... remontu.

Problem nocnych dyżurów aptek wraca od kilkunastu lat, ale dotąd żaden rząd się z nim nie zmierzył. Dlatego wysłałem do współprzewodniczących zespołu ds. ochrony zdrowia i polityki społecznej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu prośbę o rozwiązanie tej sprawy. Iluzoryczna kompetencja wskazywania dyżurujących aptek i brak instrumentów wyegzekwowania tego obowiązku prowadzi do desperackich pomysłów, jak ten rady powiatu sieradzkiego, że dyżury maja pełnić wszystkie apteki na tym terenie.
Kompetencję rozpisywania grafiku powinien przejąć samorząd farmaceutyczny na takiej samej zasadzie, na jakiej izba lekarska rejestruje lekarzy. Rozwiązaniem byłoby też płacenie aptekom za dyżury, jednak środki na ten cel powinny zostać wystosowane z budżetu państwa.

Marek Wójcik - ekspert Związku Miast Polskich

Gminy nie mają wystarczających środków na wykonanie zadań własnych, a od 300 do 500 z nich nie ma żadnej nadwyżki operacyjnej na rozwój. Trudno mówić o finansowaniu dyżurów aptek.

Edward Trojanowski, z-ca sekretarza genralnego Związku Gmin RP

Źródło: Rzeczpospolita - kliknij tutaj. 
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.