Moda na zolpidem
Moda na zolpidem
Kopiuj tekst

Moda na zolpidem

Dla tych ludzi problemy ze snem rozpoczęły ich życiowy koszmar. Funkcjonują w otępieniu, a uzależnienie nie pozwala im przetrwać bez przyjęcia kolejnej tabletki. Rekordziści łykają ich nawet 100 na dobę! A lekarze jak przepisywali recepty, tak przepisują. Magiczne recepty na zolpidem.

Jak wynika z badań OBOP, co drugi dorosły Polak ma problemy z zasypianiem (około 13 milionów), zaś co trzeci nie przesypia kilku nocy w miesiącu. Powodów jest wiele - stres, kłopoty rodzinne, chęć ucieczki od codzienności, a często depresja. W takiej sytuacji wielu pacjentów zamiast szukać przyczyn np. konsultując się z psychiatrą, działa objawowo - na potęgę łykając tabletki na bezsenność. A lekarze bez problemu je przepisują.

Zaczyna się od jednej pigułki - zgodnie z ulotką załączoną do opakowania. Po niedługim czasie okazuje się, że bez połknięcia kolejnej już nie są w stanie normalnie funkcjonować. Pacjenci tracą kontrolę i świadomość...

Ludzie po tabletkach z zolpidemem robią rzeczy porażające. Rozmawiają z kosmitami, lunatykują, opróżniają lodówkę aż do dna, aż do zadławienia się. Wsiadają do samochodu w piżamie i jadą jak opętani przed siebie.

doktor Jarosław Woroń, farmakolog kliniczny ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie

Księgową Natalię z Krakowa po sześciu pigułkach otoczyło w noc stado nosorożców. Obudziła się o szóstej rano - nie wiadomo czemu w wannie. Na drżących nogach przeszukała dom - ani śladu po bydlakach. Wzięła prysznic i dwa kolejne proszki. puder, szminka, szpilki i do korporacji. Uchodzi za doskonałego fachowca i pracoholiczkę - czytamy w Newsweeku. 
Wystarczy przejrzeć kilka stron w internecie, aby dowiedzieć się więcej na temat uzależnienia od zolpidemu od samych pacjentów. Ich historie przerażają...

Brałem zolpidem kilkanaście lat. Pod koniec było to już 70-80 tabletek na dobę. Kiedyś urwał mi się film na dwa dni, a w międzyczasie wziąłem kilka opakowań i nie wiem co robiłem.

internauta.

Wiele zależy od lekarzy. To od nich należy rozpocząć walkę z bezrefleksyjnym przyjmowaniem silnych środków nasennych przez wszystkich pacjentów, którzy deklarują problem ze snem.

Wiedza o zolpidemie jest w Polsce dramatycznie nikła. Lekarze zapisują go hojnie, bez żadnych barier. Wręcz zdarzają się, że doradzają pacjentom, by stosowali go przewlekle. Pacjenci biorą więc zolpidem latami, bo działa na nich magia białego kitla. Biorą, po pewnym czasie zauważają, że gdy mija działanie leku, czują się bardzo źle. Że rano wstają z uczuciem niepokoju, które mija dopiero po kolejnej tabletce. Pojawiają się problemy z układem krążenia, mięśniowe, gastryczne.

Anna Basińska-Szafrańska - Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Kogo dotyka uzależnienie?

Po środki takie jak zolpidem sięgają nie tylko osoby na życiowym zakręcie - ludzie z problemami w pracy, po stracie kogoś bliskiego, z rozpadającą się rodziną. Dziś lek ten to także sposób na oderwanie się od codzienności.

Paradoksalnie moda na zolpidem dopada ludzi sukcesu. Tych, którzy gonią za sławą, za pieniędzmi. Dobija ich stres. A oni nie chcą i nie lubią mieć stresów, chcą mieć tabletkę. Nawet jeśli to kosztowne i czasochłonne.

dr Jarosław Woroń

Źródło: Newsweek

Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.