Bakterie kałowe w suplemencie diety
Kopiuj tekst

Bakterie kałowe w suplemencie diety

NIK skontrolował wybrane suplementy diety. Sprawdził również czy produkty wycofane z obrotu nadal można kupić. Wynik? Bakterie kałowe w probiotyku, pigułka gwałtu zamiast preparatu uzupełniającego i niedozwolone preparaty w sprzedaży internetowej.

Na jedenaście badanych prób, w czterech próbkach suplementów diety z  grupy probiotyków stwierdzono obecność niewykazanych w składzie szczepów  drobnoustrojów. Również w czterech próbkach poddanych badaniu  stwierdzono niższą, niż deklarowana na opakowaniu, liczbę bakterii  probiotycznych. Co więcej, w jednej próbce wykryto zanieczyszczenie  produktu – obecność bakterii chorobotwórczych z grupy Enterococcus  Faecium, czyli tzw. bakterii kałowych.

Raport NIK

Zdaniem  ekspertów ich obecność stwarzała zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia konsumentów, o czym NIK poinformowała Głównego Inspektora Sanitarnego. Do  3 lutego 2017 r. z wprowadzonej do obrotu partii tego suplementu w  ilości 165 327 opakowań wycofano z obrotu tylko 16 317 sztuk opakowań. W  wyniku zawiadomienia skierowanego przez Prezesa NIK do Prokuratora  Generalnego, prokuratura wszczęła postępowanie ws. wprowadzenia do  obrotu zafałszowanego suplementu diety, szkodliwego dla zdrowia lub  życia człowieka - czytamy na stronie newsweek.pl.

GIS zawodził też na polu kontroli własnych jednostek, które miały  wycofać z obrotu niedozwolone substancje. Z wybranych do kontroli 45  suplementów diety, które nie powinny być wprowadzone do obrotu z uwagi  na zawartość niedozwolonych składników, aż 38 w czasie prowadzenia badań  kontrolnych przez NIK znajdowało się w sprzedaży internetowej”.

Dziennikarz Radia TOK FM

Czytaj więcej - kliknij tutaj.
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.